Punkt widzenia Declana
Droga do szpitala była najdłuższą jazdą w moim życiu.
Seraphina siedziała obok mnie na fotelu pasażera, trzęsąc się tak mocno, że myślałem, iż zaraz się rozsypie.
Alistair siedział z tyłu, zaciskając dłonie na zagłówku i wychylając się do przodu, jakby własnym ciężarem mógł popchnąć samochód szybciej.
Początkowo żadne z nich się nie odzywało.
Jedynym dźwiękiem był stłumiony
















