Punkt widzenia Seraphiny
„Możesz zejść na dół i pomóc mi sprzątać?” Głos Alistaira zawtórował pukaniu do moich drzwi.
„Zostaw mnie w spokoju!” – odkrzyknęłam, przewracając się na plecy i zakrywając twarz dłońmi.
„Seraphina, mówię poważnie, cały dom wygląda jak po katastrofie”.
Przycisnęłam poduszkę mocniej do uszu. Ostatnią osobą, którą chciałam zobaczyć, był Declan.
„To nie moja wina” – mruknęłam
















