Declan’s POV
Szybko opuściłem budynek. Moje buty mocno uderzały o podłoże, gdy zmierzałem prosto do samochodu. Otworzyłem drzwi, wsiadłem i uruchomiłem silnik.
Wyjechałem stamtąd jak wariat. Nie dbałem o czerwone światła czy trąbiących na mnie ludzi.
Samochody zjeżdżały mi z drogi, niektórzy kierowcy krzyczeli, ale ja się nie zatrzymywałem, miałem mętlik w głowie.
Słowa Marco wciąż dźwięczały mi w
















