Punkt widzenia Ethana
Bolały mnie dłonie od zbyt długiego ściskania pistoletu.
Wycelowałem ponownie i strzeliłem.
Pocisk minął środek o cal. Głos mojego ojca odbił się echem za moimi plecami niczym grzmot.
– Żałosne!
Przełknąłem ślinę z trudem, opuściłem broń i odwróciłem się.
Mój ojciec stał tam w swojej czarnej koszuli, z podwiniętymi do łokci rękawami i żyłami pulsującymi z gniewu.
Jego zimne n
















