**Enzo**
Spotkanie ciągnęło się w nieskończoność – ten rodzaj, który wymagał cierpliwości, pokerowej twarzy i wystarczającej samokontroli, by nie udusić kogoś po drugiej stronie stołu. Enzo słuchał jednym uchem, jak Nico przeprowadza dostawcę przez liczby, gdy telefon zawibrował mu w kieszeni.
Nie sprawdzał wiadomości na spotkaniach. Nigdy.
Ale to był Gino.
Gino: Twój chłopiec Kevin właśnie zaczął
















