**Gino**
Dom krzyczał coś o zablokowaniu ich, ale jego słowa utonęły w ryku tętna w uszach Gina.
Sedan szarpnął w lewo – Dom wychylił się i oddał strzał. Jedna kula w tylną oponę i samochód obrócił się, jakby uderzony ręką boga; koziołkował raz, drugi, aż wylądował na dachu z przeraźliwym zgrzytem metalu, który przejechał pazurami prosto po kręgosłupie Gina.
Wyskoczył, zanim SUV się zatrzymał; jeg
















