**Nico**
Hangar huczał hałasem – stukot klawiatur, dzwoniące telefony, uzbrajający się ludzie – ale wszystko to rozmywało się na krawędziach. Nico siedział przy długim stalowym stole, z otwartym laptopem przed sobą, choć słowa na ekranie wciąż się dwoiły, dopóki nie zamrugał, by znów stały się jednością. Głowa wciąż go bolała w miejscu, gdzie uderzył o szkło i cement, żebra piekły przy każdym skrę
















