**Lola**
Właśnie skończyła śmiać się z fatalnej próby Doma na podryw w języku Quenya, kiedy Gino nagle pacnął się w czoło.
– Szlag – mruknął. – Zapomniałem o czymś.
Sięgnął do kurtki, wyciągnął grubą kopertę i rzucił ją na stół przed nią. – Twoje 34 000 dolarów.
Wszyscy się odwrócili.
Lola zamrugała. – Słucham?
– Twoja wygrana w ruletkę – powiedział, szczerząc zęby. – Zostawiłaś ją u mnie, pamięta
















