**Enzo**
Jej ciało opadło bezwładnie na niego, przemoczone i drżące, serce wciąż waliło jak u królika o jego klatkę piersiową. Wyglądała na kompletnie zniszczoną – i Boże, nigdy nie widział nic piękniejszego.
Trzymał ją blisko przez chwilę dłużej, pozwalając wodzie ostygnąć wokół nich, pozwalając sobie wdychać jej zapach. Potem, powoli i ostrożnie, podniósł ją z basenu. Nie opierała się. Nie odzyw
















