**Lola**
Lola wciąż siedziała na nim okrakiem, z falującą klatką piersiową, ciałem wyżętym po ataku, jaki Enzo przypuścił na oczach wszystkich. Jej uda zacisnęły się mocno wokół jego bioder, dłonie oparła na jego ramionach, jakby potrzebowała kotwicy, by nie odlecieć z ziemi. Pochyliła się, usta muskając jego ucho przy rozedrganym wydechu—
– Kocham cię.
Słowa wyrwały się na wolność, nieprzefiltrow
















