**Rafael**
Grzechot wystrzałów poniósł się echem wzdłuż industrialnej uliczki; ostre trzaski rozdzierały noc. Ludzie Rafaela byli już w samym środku akcji – wymieniali ogień z Rosjanami tuż pod ich własnymi tylnymi drzwiami. Wysłał ich przodem, by przygotowali grunt, a teraz sam zbliżał się, by odebrać to, co miało znaczenie: przesyłkę.
Samochód podskoczył na wyboju, amortyzatory jęknęły, a kierow
















