**Lola**
Rzęsy Loli rozchyliły się po raz drugi tego ranka, wzrok pływał, dopóki kształty się nie wyostrzyły.
Nico.
Wciśnięta w niego jak w swoją ulubioną poduszkę, nogi splątane z jego nogami, ramię wsunięte pod jego klatkę piersiową. Koc zsuwający się do połowy na podłogę. Jego koszula miękka pod jej policzkiem – i mokra. Ciemna plama rozlewała się na bawełnie tuż nad jego mięśniem piersiowym.
*
















