**Lola**
— Do kurwy nędzy, Lo! — szczeknął Dom, rzucając się do przodu, gdy dwie kobiety uderzyły w tylną ścianę.
Nico był szybszy, ramiona oplotły talię Loli, podnosząc ją siłą, gdy wierzgała i warczała jak dziki kot. — Postaw mnie! — warknęła, paznokcie zahaczyły o bluzkę Stephanie i rozerwały ją prosto wzdłuż szwu.
— Masz szczęście, że ją trzymam — warknął Nico do Stephanie, głos ciemny od obie
















