**Enzo**
– ...Tak. Proszę.
***Dobrze. Odważnie. Zobaczymy, ile minie, zanim pożre cię w całości.***
– W takim razie zrobisz dokładnie to, co powiem – warknął Enzo.
– Tak jest, szefie – mruknął Nico chrapliwym głosem.
Lola zaśmiała się nisko w gardle, opierając się o niego plecami, jedną ręką unosząc dłoń Nico i przyciskając ją do swojej talii. – Widzisz? To nie było takie trudne.
Ton Enza był ostr
















