**Lola**
Wtedy stali się śmielsi – rozmawiając o przesyłce. Ekspansji. Użyciu starej linii zaopatrzeniowej Enza w Bangkoku, by przepychać towar przez Wschodnią Strefę, teraz gdy inna rodzina została osłabiona.
Po to tu byli.
To nie było partnerstwo. To było pieprzone przejęcie.
Pochyliła się do boku Enza, jej ręka muskając jego udo, jakby szeptała coś sprośnego. Jej głos przeszedł na włoski.
– Uży
















