**Lola**
Baba zadarła podbródek. „A drzwi?”
„Będą naprawione do dzisiejszego popołudnia.”
Jaga wpatrywała się jeszcze przez chwilę. W końcu odsunęła się na bok, pozwalając im przejść. „Idźcie” – powiedziała. „Zanim zrobię się emocjonalna i zacznę bić ludzi.”
Jej serce nie przestało walić, odkąd głos Baby złagodniał. 'Wrócisz?'
Boże, nie wiedziała. Wyprostowała się bardziej. Szła dalej.
Enzo zrówna
















