**Gino**
Kevin ledwo zdążył wyjść za drzwi, gdy Gino wyciągnął telefon z kieszeni, a jego kciuki już pędziły po ekranie.
Gino: Twój chłopiec Kevin właśnie zaczął sobie za wiele pozwalać wobec Loli.
Gino: Szarpał ją za koszulkę, żeby obejrzeć siniaki. Próbował na nią naskoczyć.
Gino: Ogarnąłem to. Resztą będziesz chciał zająć się sam.
Odpowiedź nadeszła szybciej, niż się spodziewał.
Enzo: Nadal tam
















