****Dom****
Centrum handlowe było piekłem.
Jasne światła. Wrzeszczące dzieciaki. Chmury perfum tak gęste, że był prawie pewien, iż czuje smak Chanel na zębach. A gdzieś w oddali zbuntowany pracownik stoiska agresywnie demonstrował prostownicę do włosów na dorosłym mężczyźnie.
Dom miał ochotę popełnić przestępstwo.
– Będę potrzebował za to dodatku za pracę w niebezpiecznych warunkach – mruknął, wlo
















