**Lola**
Masaż sprawił, że czuła się, jakby wyjęto z niej kości.
Dwie godziny głębokiego ugniatania tkanek rozpracowały każdy węzeł, każdy siniak, jaki Enzo wymalował na jej ciele poprzedniej nocy. Masażystka mówiła coś o „detoksykujących punktach ucisku” i „przepływie krążenia”, ale wszystko, co Lola zapamiętała, to swój własny stłumiony jęk w poduszkę i cichy trzask nastawianych stawów.
Kiedy w
















