Z perspektywy Gideona
Nadciągała ulewa, gdy po raz kolejny maszerowałem przez wioskę do naszego aresztu. Postawiłem kołnierz płaszcza i zmrużyłem oczy, patrząc w nocny deszcz.
Jeśli informacje Tegan były poprawne...
Musiałem usłyszeć to od samych więźniów.
Byli w nieco gorszym stanie niż wtedy, gdy widziałem ich po raz ostatni. Przesłuchania z ostatnich kilku dni kompletnie ich wyczerpał
















