Punkt widzenia Avery
Gdy wróciliśmy do Nocnego Wilka, wydawało się tak cicho i dziwnie. Tegan przechwycił Gideona przy bramie i przez chwilę rozmawiali ściszonymi głosami, ale nikt inny nie zareagował na nasz powrót.
To było tak, jakby nikt inny nawet nie wiedział, że cokolwiek się wydarzyło.
Dotarło wtedy do mnie, że Gideon i jego wojownicy naprawdę odizolowali watahę od tego, co działo się w las
















