Z perspektywy Gideona
W nocy padało, a miarowy dźwięk kapiącej wody przenikał las.
Krew powoli spływała po liściach zarośli i zbierała się w wysokiej trawie. Ziemia na polanie była usłana głazami, pniami i ciałami poległych.
Walka była zacięta. Moi wojownicy i ja byliśmy pokryci krwią i drobnymi ranami. Teraz nasze sapanie rozbrzmiewało głośno w ciszy, gdy ostatni z wyrzutków wydawał z siebie osta
















