Cofnęłam się z przerażeniem, myśląc o tym, w co mogła przerodzić się scena na Gali.
Gideon kiwnął ponuro głową, obserwując moją reakcję.
– Gdybym stamtąd nie wyszedł… Gdybyś nie zaprowadziła mojego wilka do ogrodu i nie pomogła mu stłumić efektów… istniało ogromne prawdopodobieństwo, że zamiast ślubu, planowałabyś wkrótce pogrzeby.
Z sykiem wciągnęłam powietrze. Ten obraz mignął mi w myśla
















