Punkt widzenia Avery
Przystojny Alfa zbliżył się, wpatrując się w moją szyję. Jego oczy przypominały ostre sztylety, które celowały prosto w moją skórę. Samo powietrze wokół niego falowało od napięcia, gdy przygwoździł mnie do miejsca swoim spojrzeniem.
O cholera, o cholera!
Mój instynkt krzyczał, bym uciekała przed tym drapieżnikiem, bym uniknęła niechcianej uwagi.
Byłam bezbronna, niczym okaz pr
















