Punkt widzenia Avery
– Nie wyjdę za ciebie! – Mój głos rozległ się głośnym echem, wywołując gwałtowne westchnienia tłumu, który zebrał się, by obserwować tę scenę.
Odepchnęłam Gideona.
Przyniosło to taki sam efekt, jakbym pchnęła ceglany mur. Nie drgnął nawet o milimetr, ale szorstko wypuścił moje ramię.
Wpatrywałam się w niego z wyzywającym wyrazem twarzy. Przez ułamek sekundy kącik jego ust drgn
















