Perspektywa Avery
– J-Jak śmiesz?! – pisk Jessiki przerodził się w potok oskarżeń, gdy sok spływał po jej ciele do kałuży na podłodze.
Wszyscy w stołówce zatrzymali się, by obserwować to widowisko. Zauważyłam, że całkiem sporo osób ukrywa uśmiechy za dłonią lub kubkiem.
Przy pobliskim stoliku dostrzegłam brata Gideona, lekarza Hudsona, który nas obserwował. Uniósł kubek i bezgłośnie zaklas
















