Punkt widzenia Avery
Pocałunek Hudsona był równie nieoczekiwany, co niechciany. Odepchnęłam go uderzeniem w pierś. Był wyższy i cięższy ode mnie, więc ledwo drgnął, ale też nie zablokował mi ucieczki.
– Nie chcę cię – powiedziałam wyraźnie. – I powiem o tym Gideonowi. A teraz wyjdź.
– Myślisz, że Gideon ci uwierzy? – Jego uśmieszek był szeroki i pełen pewności siebie. Wyciągnął rękę i oparł się o
















