Punkt widzenia Avery
– Jak to zaatakował?
– Trenowali na placu i zaczęli się kłócić. Lekarz stada powiedział coś Alfie, a ten się na niego rzucił. Pobili się! – Młody mężczyzna stojący obok mnie był zdyszany i sapał, relacjonując to, co zobaczył.
– Kto jest w karetce? – spytałam, nagle ogarnięta przerażeniem. Czy Gideon był ranny? Poczułam, jakby moje serce znalazło się w imadle.
– A jak myślisz?
















