Z perspektywy Avery
Leżałam sztywno i niezręcznie, gdy usta Gideona poruszały się na moim udzie.
Wpatrywałam się w gwiazdy nad głową i próbowałam myśleć o czymkolwiek innym.
Nie o tym, jak czułam lekkie drapanie zarostu na jego policzku, gdy ocierał się o moją delikatną skórę.
Nie o tym, jak gorące wydawały się jego wargi i język.
Nie o tym, jak jego silne dłonie tak pewnie ściskały moje udo.
Wres
















