Z perspektywy Avery
– Nie – odmówiłam po raz kolejny.
Gideon zmarszczył na mnie brwi, a jego dłoń była ciepła i ciężka na moim karku.
W tych burzowych oczach walczyło ze sobą tak wiele emocji. Dezaprobata. Irytacja. Pożądanie?
To ostatnie zdezorientowało mnie jeszcze bardziej i zamknęłam oczy. Samo patrzenie na niego sprawiało, że miałam ochotę porzucić swoje postanowienie.
Walczyłam z
















