Punkt widzenia Zary
Z satysfakcją złożyłam list i wsunęłam go z powrotem do kieszeni.
A więc w tym małym raju Avery nie wszystko układało się pomyślnie.
Dobrze.
Gdyby to ode mnie zależało, nigdy nie zaznałaby spokoju. Mimo moich najszczerszych chęci, jakimś cudem skradła serce Ryana, a tego nigdy jej nie wybaczę.
Nie mogłam pojąć, gdzie popełniłam błąd. Pod każdym względem byłam lepsza od Avery. B
















