Punkt widzenia Avery
Budziłam się powoli, jakbym wypływała z głębokich wód.
Miałam w ustach dziwny, metaliczny posmak, a w głowie mi dudniło. Leżałam na twardej powierzchni. Może to była ziemia?
Moje kończyny wydawały się dalekie i ociężałe. Nie reagowały na próby poruszenia.
Wszystko, co mogłam zrobić, to po prostu tu leżeć.
Znużenie wzięło nade mną górę i zapadłam w sen.
W moim śnie otaczali mn
















