Był tak silny, że nie miałam wątpliwości, iż z łatwością mógłby mnie złamać, gdyby tylko spróbował. Mimo to moje ciało mnie zdradziło i przysunęłam się bliżej do jego ciepłego, umięśnionego torsu. Działało to tak kojąco na moje zmęczone mięśnie.
– Nie doceniasz, ile razy byłam karana przez tyranów bardziej małostkowych i podłych od ciebie – wyszeptałam ochryple, zmęczona walką. – Pokaż najgors
















