Zelena.
— Zostawimy was, żebyście mogli pogadać — głos Roe mnie zaskoczył. Spojrzałam na nią. Zupełnie zapomniałam, że ona i Lupus też tu byli.
— Roe — zawołałam, wyciągając do niej rękę. Gunner mnie puścił, a ona podeszła i stanęła przede mną, ujmując mój policzek w swoją miękką dłoń.
— Cześć, malutka — wychrypiała, a po jej twarzy spłynęła łza. Uśmiechnęłam się do niej, a ona wciągnęła mnie w
















