Gunner.
Dotarliśmy do drzwi, popchnąłem je i wszedłem do środka z Cole'em i Smithem depczącymi mi po piętach. Coś pachniało wspaniale, jak świeże owoce. Czy wszystkie ludzkie szkoły tak dobrze pachną? Zatrzymałem się i zlustrowałem korytarz; był w większości pusty, ale ludzie z parkingu wchodzili teraz za nami. Poszedłem za napisem „Sekretariat” i skręciłem w lewy korytarz. Otworzyłem drzwi i wsze
















