Zelena.
Dotarliśmy do pokoju Gunnera, gdy wciąż wisiałam na jego ramieniu; używając stopy, zamknął za nami drzwi. Moje serce waliło jak oszalałe, a żołądek wyczyniał podekscytowane salta. Rzucił mnie na łóżko, wspiął się na mnie, łapiąc moje dłonie i przyszpilając je nad moją głową. Trzymał je tam jedną ręką, a drugą chwycił mnie pod kolanem, unosząc nogę tak, że oplotłam ją wokół jego talii. Jego
















