Gunner.
Mamrotanie i ściszone głosy przybierały na sile, gdy mówiłem, aż ostatnie słowa musiałem niemal wykrzyczeć. Uniosłem dłonie, próbując ich ponownie uciszyć.
– Proszę, uspokójcie się. Pozwólcie mi skończyć – zawołałem ponad tłumem.
– Zelena nosi znamię Bogini, owszem, ale włada również jej mocami. Jest, bez cienia wątpliwości, Potrójną Boginią.
Tłum zamilkł, było tak cicho, że dałoby się usł
















