Zelena.
Uczepiłam się ramienia Gunnera, gdy szliśmy powoli po schodach w dół do celi. Odwróciłam się i ukryłam twarz w jego klatce piersiowej.
„Nie zostawiaj mnie” – wyszeptałam.
„Nigdy” – objął mnie ramionami za ramiona i mocno uścisnął.
Dotarliśmy na sam dół schodów i zobaczyliśmy Spartana, który czekał przed drzwiami celi. Spojrzał na mnie, po czym jego ciało zesztywniało, a z jego gardła wyrwa
















