Gunner.
Wyszedłem do paleniska w tym samym czasie, gdy niespiesznym krokiem zbliżył się do mnie Cole.
"Co się dzieje?" zapytał.
"Muszę na chwilę wypuścić wilka, zanim oszaleję".
"Och, a co to się stało? Czyżby stara kula u nogi nie chciała bawić się klejnotami koronnymi?" uśmiechnął się złośliwie i zachichotał.
Opuściłem głowę i zawarczałem. Jak on śmie mówić o niej w ten sposób. Nawet nie zdaj
















