Gunner.
Głos Cole'a w mojej głowie przerwał moje igraszki z Zeleną.
*Gunner, musisz tu natychmiast zejść*
Zawyłem w myślach i zerwałem się z łóżka.
– Dajesz, mała wilczyco, koniec czasu na zabawę, mamy bitwę, do której trzeba się przygotować – uśmiechnąłem się do niej. Prychnęła i opadła z powrotem na łóżko. Och, moja mała wilczyco, uwierz mi, że podzielam twoją frustrację. Delikatnie pocałowałem
















