Zelena.
– Nie. Jestem ohydna – jęknęłam.
Przyciągnęłam kolana bliżej do piersi, a ostry ból przeszył mi żebra. Gunner powoli otworzył drzwi i usiadł obok mnie.
– Proszę, nie płacz – wyszeptał, kładąc dłoń na mojej nodze.
– Nie patrz na mnie – zawołałam, odpychając jego rękę.
– Wyzdrowiejesz, Zee, u młodych wilków to po prostu trwa trochę dłużej.
U młodych wilków? Co on ma na myśli? Wtedy przypomni
















