Gunner.
„Myślę, że powinienem pójść po mamę” – powiedziałem powoli. Zelena odwróciła gwałtownie głowę i wpatrywała się we mnie z szeroko otwartymi oczami.
„Dlaczego?” – warknęła.
„Czy coś jest ze mną nie tak?”. Jej strach eksplodował, a zapach wypełnił cały pokój. Objąłem Zee ramionami i mocno ją przytuliłem.
„Nic nie jest z tobą nie tak” – szepnąłem.
„Ale znamię ma kształt symbolu Księżycowej Bog
















