Gunner.
Nie wierzę, że tata zgodził się puścić mnie do prawdziwego, ludzkiego liceum. Dzieciaki ze stada zawsze uczyły się w domu, to coś w rodzaju niepisanego prawa. Ale z pomocą mamy i dzięki spojrzeniu zbitego psa, nie mógł mi odmówić. Do końca roku szkolnego zostały tylko cztery tygodnie, ale hej, kto by narzekał? Przynajmniej będę mógł wyrwać się na trochę z tego domu. Oczywiście musiałem wzi
















