Gunner.
Obudziłem się wypoczęty i podekscytowany nadchodzącym dniem. Nie mogłem się doczekać, by pójść do szkoły i zobaczyć Zelenę. Właściwie wcale nie chciałem czekać aż do szkoły. Jeśli pójdę na ścieżkę w lesie, gdzie wczoraj ją zostawiliśmy, na pewno będzie tamtędy przechodzić rano. Poszedłem wziąć szybki prysznic, ledwo mogąc opanować podekscytowanie. Wyszedłem, umyłem zęby i uczesałem włosy.
















