Zelena.
Rozerwę tego zasranego łowcę na strzępy. Wyrzuciłam ramię do przodu, posyłając w powietrze kolejnego łowcę. Tobias warczał i kłapał zębami na łowców; gorąca furia bijąca od jego ciała tylko potęgowała mój własny gniew. Miałam właśnie zaatakować kolejnego łowcę, gdy poczułam czyjąś obecność na polanie. Rozmyta plama ciemnoszarego futra wbiegła w zasięg wzroku i skierowała się w stronę wojow
















