Gunner.
Przedarliśmy się przez drzewa i wyraźnie zobaczyłem krąg łowców zacieśniający się wokół Zee i wilka Tobiasa. Wilk obok mnie warknął gniewnie i wyrwał przed siebie, szarżując na łowców. Biegł prosto na jedną z pułapek. Pobiegłem z całych sił i rzuciłem się na niego, spychając go na bok, w tej samej chwili, w której poleciały strzały. Syknąłem z bólu w ramieniu, gdy przetoczyliśmy się po zie
















