Lunaya.
– Czuję wasz zapach, obu z was – odezwał się uwodzicielsko głos Hiny. Odsunęłam się od Alyse i spojrzałam na Hinę. Nie okazywała żadnych oznak gniewu ani obrzydzenia, w rzeczywistości jej oczy były ciemne i pełne żądzy. Uśmiechnęłam się do niej zuchwale i odwróciłam z powrotem do Alyse. Chwyciłam za rąbek jej koszulki, ściągnęłam ją przez jej głowę i rzuciłam na podłogę. Rozpięłam jej dżin
















