Gunner.
„Wszystko w porządku?” – zapytałem cicho. Nie odpowiedziała.
Wciągnąłem głęboko powietrze przez nos i niemal jęknąłem na głos. Świeże cytrusy i kwiaty wiśni; ta dziewczyna pachnie niebiańsko. Nie do końca zdając sobie sprawę z tego, co robię, wyciągnąłem ku niej rękę; musiałem ją dotknąć. Położyłem swoją dłoń na jej dłoni, którą trzymała drzwiczki szafki. Łał! Znowu iskry. Drobne mrowieni
















