**Punkt widzenia Lyry**
„Gotowa na swoją karę?” Dante zachowywał się tak, jakby to była zwykła, rutynowa wtorkowa randka.
Przełknęłam niewidzialną gulę w gardle, po prostu wpatrując się w mężczyznę, który trzymał w dłoniach moje życie.
Przywołał mnie do siebie ruchem dwóch palców. Niechętnie podniosłam się z łóżka i przeszłam przez to małe morze mięśni, ze wstydem opuszczając nisko głowę. Wiedział
















