**Lyra POV**
Nieustępliwy, miażdżący nacisk pulsuje w mojej czaszce. Wyciągam się z czarnej pustki. Moje powieki ciążą jak ołów. Odmawiają otwarcia. Pieczenie po zastrzyku Enza wciąż pulsuje głęboko z boku mojej szyi. Próbuję podnieść rękę. Muszę rozmasować oślepiający ból oczu.
Moje ramię odmawia posłuszeństwa.
Panika rośnie w mojej piersi. Szarpię nadgarstkami. Grube, skórzane pasy wbijają się w
















